kolęda
Uncategorized

Jak przygotować się na kolędę?

Jest już Adwent, potem zaś Okres Świąt Bożego Narodzenia. Wielu z nas kojarzy go z konsumpcjonizmem w sklepach, wszechobecnym szałem i pogonią za starszymi panami, którzy chodzą przebrani w czerwone peleryny i naklejają watę imitującą brodę (dla niewtajemniczonych- niewiele ma to wspólnego z prawdziwym świętym Mikołajem). Po wspólnej Wigilii, gdy rodzinnie wybieramy się na Pasterkę do kościoła w wielu parafiach zaczyna się coroczne wzmożone słuchanie ogłoszeń parafialnych (w niektórych następuje to I dnia świąt lub chwilkę później, nie czepiajmy się jednak szczegółów). Czym spowodowane jest wyciąganie głów w celu lepszego usłyszenia ogłoszeń, nerwowe uciszanie dzieci, skrajne emocje, które się w nas budzą oraz późniejsze nerwowe rozmowy na korytarzach klatek schodowych pt. “Czy to już, czy jeszcze nie czytali?”?


“Gość w dom, Bóg w dom”, tym razem bardzo dosłownie…

Mówię oczywiście o wizycie duszpasterskiej, potocznie zwanej kolędą. Nie jest powiedziane wprost, że musi odbywać się to na przełomie grudnia/lutego, np. we Włoszech księża odwiedzają parafian w okresie wielkanocnym. Są również parafie, gdzie wizyta duszpasterska rozpisana jest na cały rok. W Polsce jednak najczęściej przyjmuje się tą zimową porę. Można wtedy zauważyć wzmożony powrót parafian na Msze w kościele parafialnym (głównie tych, którzy zazwyczaj chodzą do innego kościoła). Często też na klatkach schodowych życzliwi sąsiedzi wywieszają kartkę z terminem wizyty duszpasterskiej dla tych sąsiadów, którzy nie mieli okazji usłyszeć o tej nowinie bezpośrednio w kościele. W wielu parafiach praktykuje się również to, że ministranci zachodzą do danej klatki/domów dzień wcześniej i przypominają o wizycie księdza.

Przyjmować księdza, czy siedzieć cicho i udawać, że mnie nie ma?

Celowością wizyty duszpasterskiej jest wyproszenie Błogosławieństwa Bożego dla danego domu i domowników, którzy przyjmą kapłana w swoje progi. Ponadto jest to też okazja dla kapłanów, by poznać swoich parafian, troski, którymi żyją oraz ich radości życia. Również i parafianie zyskują wiele: mogą poznać kapłanów bliżej, podzielić się uwagami co do funkcjonowania parafii, czy też poprosić o pomoc i modlitwę w jakiejś konkretnej intencji. Warto skorzystać z tej możliwości spotkania.

Jak się przygotować?


Dowiedziałeś się o tej wizycie i nie wiesz jak się przygotować? Nic trudnego! Jeśli masz w domu biały obrus, kropidło, wodę święconą, świeczkę, krzyż, Pismo Święte, indeks (w przypadku kandydatów do sakramentu bierzmowania oraz zeszyt do religii (w przypadku uczniów) możesz położyć to wszystko na stole. Krzyż obrazuje Chrystusa, który przyszedł na świat, aby zbawić ludzkość. Świece symbolizują światło, czyli Chrystusa (“Światło na oświecenie pogan” por. Łk 2, 29-32). Biały obrus nadaje odświętności, może symbolizować także biel baranka i biel szat (W Piśmie Świętym biel jest kolorem światła i życia, oznacza triumf, radość, czystość, świętość i niewinność). Na czas wizyty duszpasterskiej można choć troszkę posprzątać w mieszkaniu- ale nie martwcie się nikt wam testu białej rękawiczki nie przeprowadzi, chodzi tylko o szacunek dla gościa. Ponadto wyłącz radio i telewizor (nawet jeśli chcesz pokazać, że słuchasz tylko Radio Maryja i oglądasz TV TRWAM to nie jest najlepszy moment). W wielu rodzinach dba się także o to, aby wszyscy domownicy (w miarę możliwości) byli wtedy obecni w domu. Niektórzy też szykują kopertę z drobnym datkiem na cele utrzymania Kościoła

Nie mam tych wszystkich “gadżetów”, co teraz?

Pytanie sformułowałam dość ironicznie i celowo używając słowa “gadżety”. I oczywiście nie chcę tu obrazić Krzyża naszego Pana, ani też znieważać Jego Słowa, czy negocjować mocy sakramentaliów, jakim jest np. woda święcona. Zabieg ten ma na celu pokazać, że najważniejszy jesteś Ty, Twoje przygotowanie i szczera chęć serca, żeby przyjąć Boże Błogosławieństwo w mieszkaniu. Jeśli chcesz i możesz od kogoś pożyczyć kropidło, zrób to. Jeśli masz pragnienie je kupić, również to zrób. Jeśli jednak go nie masz i miałoby to być powodem nieprzyjęcia księdza to zmień priorytety.
Z autopsji… Dwa lata temu przyjęłam księdza w mojej studenckiej kawalerce. Na drewnianym stole zabrakło obrusu, krzyż był (pamiętam, że zdjęłam go ze ściany), na stole stała zapalona świeczka z IKEA (nie wiem czy była biała, przeważnie w domu używam beżowych), obok położone moje Pismo Święte w oazowym etui. Ksiądz przyszedł, pomodliliśmy się, gdy ministranci wyszli usiadł na mojej kanapie, porozmawialiśmy chwilę (nawet pamiętam, że o moim pisaniu licencjatu) i nie powiedział złego słowa, o tym, że jestem źle przygotowana.

Podsumowując, nie panikuj!

Przyjmij księdza, pomódl się z nim, porozmawiaj chwilkę i podziękuj za tę możliwość. Nie stresuj się zbytnio przygotowaniem, nawet jeśli nie będziesz wcale przygotowany (czasem nie wiemy o tej wizycie, dopóki ksiądz nie zapuka do drzwi) łaska Pana Boga i tak na Ciebie spłynie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *