Sakramenty
Uncategorized

Przyjmowanie komunii świętej bez spowiedzi

Współcześnie coraz więcej osób żyje w stanie grzechu ciężkiego. Wchodzenie w nowe związki pomimo wcześniej zawartego ślubu kościelnego, wspólne mieszkanie przed ślubem oraz wiele innych sytuacji życiowych kreujemy niezgodnie z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Coraz więcej osób pozbawia siebie możliwości przyjmowania Komunii świętej w sposób godny, jednak nie zawsze przestrzegają tego zakazu i mimo wszystko przyjmują Ciało Pańskie. Kto i dlaczego nie może przyjmować Komunii świętej? Oraz jakie konsekwencje niesie za sobą przyjmowanie Komunii świętej bez spowiedzi?

Spowiadam się w lesie, nie u grzesznego człowieka…
To zdanie słyszane jest coraz częściej. Warto jednak uświadomić sobie, że jedyne ważne odpuszczenie grzechów płynie przez kapłana. Ksiądz działając “in persona Christi” mocą Syna Bożego odpuszcza nam grzechy. Nawet najbardziej grzeszny kapłan i siejący największe zgorszenie jeśli jest nadal w stanie kapłańskim może odpuścić nasze grzechy. Ponadto kapłan, który przeszedł do stanu świeckiego i otrzymał dyspensę od pełnienia obowiązków wynikających z przyjętych święceń może udzielić rozgrzeszenia osobie umierającej. Co świadczy o tym, jak ważna jest to kwestia dla Kościoła, aby człowiek miał szansę uzyskać odpuszczenie grzechów od kapłana.

Skutki życia w stanie grzechu ciężkiego
Grzech ciężki jest całkowitym odwróceniem się od celu ostatecznego jakim jest życie wieczne, a więc jest to odwrócenie się człowieka od Boga i zerwanie z Nim przymierza. Trwanie w grzechu wyrządza krzywdę Kościołowi. Człowiek traci wszystkie zasługi za uczynki, które uczynił wcześniej i nie może osiągnąć nowych zasług. Ponadto nie może w pełni uczestniczyć w Eucharystii, a więc nie może przyjmować Komunii świętej pod żadną z postaci.

Problem na pogrzebie, Pierwszej Komunii Świętej dziecka, czy ślubie…
Pewnie generalizuję, ale mam wrażenie, że większość wiernych dostrzega problem niemożności przyjmowania Komunii dopiero przy okazji imprez rodzinnych, które odbywają się w Kościele. Często wraz z brakiem łaski uświęcającej gaśnie zaangażowanie i pragnienie uczestniczenia w Eucharystii. Nie chodząc na Msze święte niejako pozbywamy się “problemu”, wszak nie dostrzegamy już jego skutków. Co jednak, gdy zostaniemy zaproszeni na uroczystość kościelną, gdzie wraz z nami uczestniczyć będzie rodzina, współpracownicy, czy też znajomi. A co z Pierwszą Komunią Świętą dziecka? Jak mu wytłumaczyć i jak ukoić ból swojej duszy, że nie możemy wraz z nim w pełni uczestniczyć w Eucharystii?

Przyjmowanie Komunii świętej w stanie grzechu ciężkiego to świętokradztwo.
Jest to najważniejsze zdanie, które chcę by było zapamiętane po przeczytanie tego tekstu. Nie jest to nic nieznaczącego i nieważnego. Nic nie jest warte popełnienia tego grzechu i dodania naszemu Panu tak dużych cierpień- ani smutny wzrok dziecka, ani opinia teściowej, ani też nasz wstyd z powodu niemożności przyjęcia.
„Świętokradztwo polega na profanowaniu lub niegodnym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych, jak również osób, rzeczy i miejsc poświęconych Bogu. Świętokradztwo jest grzechem ciężkim, zwłaszcza jeżeli jest popełnione przeciw Eucharystii, ponieważ w tym sakramencie jest obecne w sposób substancjalny Ciało samego Chrystusa.”
(Katechizm Kościoła Katolickiego, 2120).
Jest to grzech ciężki, który wymaga wyznania go podczas kolejnej spowiedzi świętej.

Komunia święta nie jest nagrodą, lecz lekarstwem.
Jeśli tylko możesz przystępować do sakramentów, lecz z jakichś względów to zaniedbałeś to nie zwlekaj więcej, lecz idź skorzystaj z sakramentu pokuty i pojednania. Później zaś przyjmij Eucharystycznego Pana do swojej duszy. Komunia święta, to nie nagroda dla wytrwałych, lecz lekarstwo dla chorych. Eucharystia ma moc gładzenie grzechów powszednich i umacnia nas do dalszej walki. Nikt z nas nie jest godzien przyjąć Boga do swojego serca, ani do swojego życia. Jednakże on mówi: “Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2, 17). Wraz z setnikiem (parafrazując go) wyraź swoją skruchę, ale i wielkie pragnienie przyjęcia Pana: “Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony.” (Łk 7,6-7)

Jeśli jednak nie możesz przyjąć rozgrzeszenia…
Nie przyjmuj też Komunii świętej. Nie dokładaj kolejnych przewinień do wagi swojej duszy. Chodź na Eucharystię, słuchaj Słowa Bożego, uczestnicz w tym cudzie Przemienienia. W czasie rozdawania konsekrowanych hostii wzbudź w swoim sercu pragnienie przyjęcia Komunii duchowej. Proś Pana, aby pomimo Twojej niezdolności zamieszkał w Twoim sercu duchowo i umacniał Cię do walki, oraz przemieniał Twoje serce, tak aby stało się na wzór serca Chrystusa. Proś także, aby wszelkie przeszkody ustały i abyś mógł w pełni uczestniczyć w Eucharystii. O jednym nigdy nie zapominaj: nie ma takiej rzeczy, która zniszczyłaby miłość Boga do Ciebie. On kocha nieustannie i wypatruje Twojego powrotu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *