konfesjonał
Uncategorized

Warunki dobrej spowiedzi


O sakramencie spowiedzi możnaby rzec bardzo wiele. Spowiedź wywołuje też wiele skojarzeń. Poczynając od radosnej wizji powrotu na łono Kościoła- niczym syn marnotrawny, którego ojciec wybiegł mu naprzeciw i nawet nie czekał na wyrażenie skruchy, a już obdarzył hojnie miłością- a kończąc na wizji surowego sądu, który może wywołać traumę i fobię. Wielu katolików ma też swoje przekonanie, czasem graniczące z zabobonami, jak sprawić, by spowiedź była dobra. Według informacji krążących po katolickiej społeczności najlepiej spowiadają redemptoryści, a nie to chyba jednak dominikanie, choć… o jezuitach też to słyszałam. Poza tym koniecznie trzeba iść do starego księdza, który według opinii penitenta nic nie słyszy, albo spowiadać się na początku mszy, gdy organy grają najgłośniej przy wtórze przekrzykującego ludu. “Dobra spowiedź” to również ta przed wielkanocą, która sprawia, że kapłan spowiadający tłumy stojące w kolejce szybko zapomni z czym się do niego przyszło. Absurdów znaleźć można jeszcze wiele, ale przecież nie o to chodzi. Dobra spowiedź to ta, która zakończona jest udzieleniem ważnego rozgrzeszenia. Kościół podaje nam pięć warunków, które należy w tym celu spełnić.

KKK 1491

Sakrament pokuty składa się z trzech aktów penitenta oraz z rozgrzeszenia kapłana. Aktami penitenta są: żal za grzechy, spowiedź lub ujawnienie grzechów przed kapłanem oraz postanowienie wypełnienia zadośćuczynienia i czynów pokutnych.
  1. Rachunek sumienia

Nie jest to wyłącznie wykaz złych rzeczy popełnionych od czasu ostatniej ważnej spowiedzi. Podczas wykonywania go zwróć uwagę na to nad czym pracowałeś od ostatniej spowiedzi, co ci się udało, od jakich pokus się powstrzymałeś. Oczywiście spojrzenie na samego siebie wymaga także zobaczenie tych wszystkich sytuacji, czynów i słów, które były grzeszne. Aby rachunek sumienia był owocny spróbuj znaleźć zależność w jakich sytuacjach najczęściej grzeszyłeś, jakie są czynniki, które czynią cię bardziej skłonnym do grzechu, abyś mógł je wyeliminować w przyszłości.

Kiedyś nauczono mnie, że rachunek sumienia to patrzenie na siebie oczami Jezusa. I to właśnie pomogło mi uwolnić się od czytania rachunków sumienia zawierających niekończącą się liczbę pytań, które niejednego mogą popchnąć w kierunku skrupulanctwa. Patrzenie na siebie oczami Jezusa polega na uczciwej ocenie samego siebie nie zapominając o miłosierdziu, które Pan ku nam kieruje.

  1. Żal za grzechy

Jest to pierwszy z aktów penitenta, który Sobór Trydencki określa jako: “Ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości (KKK 1451)”. Jest to bardzo ważny warunek spowiedzi, który polega na uznaniu za złe tego co się uczyniło, żalu za to i ponownym zwróceniu się do Boga. Żal za grzechy możemy podzielić na dwie kategorie: żal doskonały, polegający na żalu z powodu skrzywdzenia Boga oraz żal niedoskonały, który wynika z lęku przed karą, nie zaś z niechęci do zadawania cierpienia Stwórcy. Nawet gdy określamy nasz żal jako niedoskonały, to i tak spełniamy ten warunek spowiedzi. Przeszkodą jest brak żalu, nie zaś jego niedoskonała forma (oczywiście warto nad nią pracować i wzbudzać w sercu pragnienie żalu doskonałego).

  1. Mocne postanowienie poprawy

Wynika ono ze szczerego żalu za grzechy. Jak czytaliśmy wcześniej w przytoczonym cytacie z Soboru Trydenckiego polega na postanowieniu niegrzeszenia w przyszłości, a więc jest postanowieniem, że podejmiemy wszelkie kroki, aby świadomie nie narazić się na sytuację, w której będziemy narażeni na pokusy i radykalnie zerwiemy z czynnikami wpływającymi na naszą podatność na grzech, np. złym towarzystwem lub obecnością danej szkodliwej rzeczy w naszym otoczeniu. Postanowienie to ma formę czynną, czyli przyjmuje postać nie tylko biernego unikania zła, lecz także zachowań zapobiegawczych oraz wzmożonego czynienia dobra. Warto jeśli postanowienie będzie konkretne (dla interesujących się wyznaczaniem celów, coachingiem i psychologią- warto poczytać o metodzie wyznaczania celów SMART), dzięki temu będziemy w stanie skupić się na określonym działaniu i nie załamywać się w przypadku porażki. Każdy jest w stanie zmienić swoje życie oraz samego siebie. Potrzeba do tego cierpliwości, konsekwencji i chęci zmiany. Pamiętaj także o tym, że korzystając z sakramentów jesteś umacniany łaską uświęcającą pomocną w czasie walki z grzechem i dążeniu do świętości.

  1. Szczera spowiedź

Często używa się pojęcia spowiedź zamiennie z sakramentem pokuty. Jest to pojednanie z Kościołem, które polega na szczerym wyznaniu wszystkich grzechów, które przypomniały nam się w czasie rachunku sumienia. Ja wyznaję zarówno grzechy ciężkie, jak i lekkie i do tego zachęcam i ciebie. Choć muszę dodać, że aby spełnić ten warunek wystarczy wyznać grzechy ciężkie. Warto wyjawić także motywy swojego postępowania, jednak konieczne jest tu wtrącenie, że wyjawienie motywów postępowania nie oznacza długich i rozwlekłych opowieści niczym cała skandynawska saga. Wyjawiamy tyle i w taki sposób, aby kapłan mógł zrozumieć istotę i wagę grzechu.

Spowiedź to wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny, mowę i zaniedbania, przyznanie się do nich oraz prośba do Miłosiernego Ojca o przebaczenie. Ukrywanie grzechów przed kapłanem, który jest pośrednikiem Chrystusa czyni spowiedź nieważną i świętokradzką. Jest to zaciągnięcie na siebie kolejnego grzechu ciężkiego, który wraz ze wszystkimi, które nie zostały odpuszczone podczas spowiedzi z zatajeniem należy wyznać na kolejnej spowiedzi świętej. Każdy katolik zgodnie z przykazaniami kościelnymi ma obowiązek przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania przynajmniej raz w roku.

Istotne dla mnie jest też przypomnienie, że każdego kapłana obowiązuje tajemnica spowiedzi, która zobowiązuje kapłana do zachowania całkowitej dyskrecji i nie wyjawiania grzechów penitenta w żadnej sytuacji. Dotyczy to także osób trzecich, którzy weszli w posiadania informacji wyjawionych na spowiedzi np. tłumaczy lub ludzi stojących w kolejce bardzo blisko konfesjonału.

  1. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu

Jak mówi ksiądz Kaszowski: „Rodzaj i miara zadośćuczynienia powinny być dostosowane do penitenta, aby każdy naprawił porządek, który naruszył, i został uzdrowiony z choroby, na którą cierpiał, odpowiednim lekarstwem. Pokuta powinna być zatem rzeczywiście lekarstwem na grzech i środkiem do odnowy życia. W ten sposób penitent «zapominając o tym, co jest poza nim» (Flp 3,13), na nowo włącza się w misterium zbawienia i wytęża siły ku temu, co jest przed nim”. Zadośćuczynienie to naprawienie zła, jakie zostało wyrządzone. Przede wszystkim są to działania wynagradzające krzywdy wyrządzone drugiemu człowiekowi, np. oddanie ukradzionych pieniędzy. Kapłan na koniec spowiedzi nakłada na nas pokutę, której odprawienie jest konieczne, dla ważności sakramentu, jednakże jest ona tylko symboliczna. Warto do tej pokuty dołożyć własne wyrzeczenia i działania, które wynagrodzą, choć w części, wyrządzone zło. Zadośćuczynienie należy wykonać w jak najkrótszym możliwym czasie od uzyskania rozgrzeszenia. Pokuta powinna prowadzić do naśladowania Chrystusa, by stać się do niego podobnym.

A po szóste kochaj i ufaj

Kościół podaje konkretne warunki dobrej spowiedzi, aby unormować tę rzeczywistość. Dzięki temu wiemy, co należy czynić, jak się przygotować i jak odprawić pokutę, aby uczestniczyć w ważnym sakramencie spowiedzi. Tym co wypływa z tego sakramentu to Miłość, która jest ponad prawem. Miłosierdzie, które współpracuje ze Sprawiedliwością, współpracuje lecz jej nie wyklucza. Miłość, która jest większa od każdej miłości, którą możemy sobie wyobrazić. Miłość, która jest większa niż nasz grzech.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *