Do Canossy i z powrotem
Uncategorized

Do Canossy i z powrotem

Jak często zdarza się Wam poruszać przy stole temat polityki, religii, a już w szczególności Kościoła Katolickiego? W mojej rodzinie temat ten podczas rodzinnych imprez wypływa bardzo często. I najczęściej większość rozmówców nie ma wspólnej i zgodnej opinii co do omawianych wątków. Po chwili zapada niezręczna cisza jednej strony stołu i emocjonująca opowieść tej z osób, która “wygrała” bitwę na najbardziej donośny głos.

Dlaczego o tym mówię? Jest to jedna z tych sytuacji, która rozgrywała się w mojej wyobraźni podczas lektury ostatnio czytanej książki. Jakże dobrze byłoby zakończyć tę jałową i nacechowaną emocjonalnie dyskusję przy stole rzuceniem jakiejś cennej anegdotki rozładowującej atmosferę. Najlepiej gdyby była to anegdotka choć odrobinę związana z omawianym tematem.

I właśnie w tym momencie do akcji wkracza książka od wydawnictwa salezjańskiego “Do Canossy i z powrotem. Anegdoty z historii Kościoła”. Anegdoty, które w niej znajdziecie przydadzą się w niejednej sytuacji i wybawią z wielu opresji. W jaki sposób? Otóż mówię. Możecie skorzystać z przywołania któregoś z opisanych epizodów, aby szybko i elokwentnie zmienić niezręczny temat. Ponadto Wasz poziom zaangażowania w dyskusję wzrośnie wraz z przekonaniem, że macie naprawdę coś sensownego do powiedzenia. Może się też tak zdarzyć, że będziecie postrzegani w towarzystwie jako osoby oczytane i mające wszechstronną wiedzę- co jak dla mnie jest naprawdę cennym komplementem.

Przejdźmy do konkretów, co dokładnie przemawia na korzyść tej książki?

Krótkie i treściwe przedstawienie dwutysiącletniej historii Kościoła- no może troszkę wyolbrzymiłam ;). Na zaliczenie wykładów z Historii Kościoła ta książka to za mało, jednak czytając te historyjki jesteśmy w stanie w jakimś stopniu zrozumieć czasy w jakich opisywane wydarzenia miały miejsce. Ponadto nie wiem jak Wy, ale ja dużo lepiej wchłaniam wiedzę i zapamiętuję informacje na podstawie krótkich anegdot i ciekawych przykładów.

Do Canossy i z powrotem
okładka książki Do Canossy i z powrotem

Podczas lektury dowiesz się na przykład co sprawiło, że św. Piotr zawrócił z drogi w innym kierunku i dał się przybić do krzyża w Cyrku Nerona. Poznasz nastawienie Kościoła na przestrzeni dziejów do wojen. Znane powiedzenie “pójść do Canossy” stanie się dla Ciebie zrozumiałe i szybko skojarzysz jaka historia się za nim kryje, gdy użyje go w przyszłości Twój rozmówca- ciekawe czy on również wie co ono znaczy, czy też używa go powtarzając po innej osobie. Inspirując się Sykstusem V będziesz mógł pomagać Duchowi Świętemu w kierowaniu dziełami Bożymi ;). Za ojcem świętym Hadrianem VI będziesz mógł spytać w niepewnej sytuacji czy: “Strzelają na wiwat czy na ostro?”. Lub też czerpiąc wenę od Pasquina dowiesz się jak można krytykować władzę i Kościół. A to tylko niewielka część z zamieszczonych treści.

Muszę przyznać, że nie jest to książka, którą czyta się w ciągu jednego wieczora.

Moja głowa pulsowała od informacji już po kilku historyjkach. Jednak treści są przemycone w bardzo ciekawy sposób, tak że gdyby nie ograniczone zasoby poznawcze mojego mózgu, które wyczerpują się przy dłuższej lekturze, nie chciałabym jej przerywać. Niejednokrotnie może też się tak zdarzyć, że ta lektura poruszy w Was emocje- być może nawet gniew i oburzenie, lub wywoła uśmiech na twarzy.

Ponadto czytając tak wiele różnorodnych historii, które nie zawsze są chwalebne, po raz kolejny odkrywam, że tak naprawdę dzieje oparte są na Bogu. I cokolwiek my jako ludzi byśmy nie zepsuli, tak On jako Wszechmocny ma panowanie nad tym światem. Kościół przetrwał już tak wiele, że przetrwa i obecne konieczne wewnętrzne oczyszczenie. Ileż to już razy przepowiadano mu klęskę, a ta wspólnota nadal trwa i stara się być wierna Ewangelii.

Podsumowując,

jest to książka idealna do wieczornego jesiennego kubka herbaty z imbirem. Herbata wzmocni ciało, książka ducha (kocyk ogrzeje stopy, więc o nim też nie zapomnijcie). A treści w niej przekazane mogą być dobrą okazją, by zagaić w czasie deszczowego poranka na przystanku innego pasażera i nawiązać dłuższą relację. Jak już wspominałam na początku tych rozmyślań ja ją widzę u siebie jako przydatne narzędzie podczas spotkań rodzinnych.
Tak więc nie ma co żałować, warto w nią zainwestować.

A w sekrecie podam Wam kod na -20% od ceny książki: canossa01

link do książki: https://wydsal.pl/ksiazki/839-do-canossy-i-z-powrotem-anegdoty-z-historii-kosciola.html

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *