Introwertyzm. Cicha moc
Uncategorized

Introwertyzm. Cicha moc

Dzisiaj powiem wam parę słów o książce, która została napisana o mnie i dla mnie. Cieszy mnie to ogromnie, że ktoś przejął się “problemem” introwertyków i napisał o nich książkę, która jest napisana językiem prostym i zrozumiałym dla każdego. “Introwertyzm. Cicha moc” pani Karin Ackermann-Stoletzky to książka, którą naprawdę warto mieć na swojej półce w biblioteczce.

Oczywiście troszkę przesadziłam pisząc, że książka jest o mnie i dla mnie, gdyż autorka nawet nie wie o moim istnieniu. 😉 Z drugiej jednak strony od zimy zeszłego roku czułam w swoim wnętrzu frustrację z powodu bycia nierozumianą jako introwertyk (więc ta książka to odpowiedź na nie), a także z powodu tego, iż wmawiano mi, że skoro nie siedzę cicho w kącie i czasem (a w dobrym towarzystwie nawet często) zabieram głos to nie mam prawa nazywać siebie introwertykiem. A przecież introwertyk to nie synonim osoby wycofanej i nieśmiałej. Znam siebie i wiem, co jest mi potrzebne do dobrego funkcjonowania- w większości pokrywa się to z cechami introwertyków. Mówię w większości, gdyż jak zapewne wiecie wśród ludzi i w przyrodzie rzadko spotykane są skrajne przypadki, które leżą na biegunach osi przedstawiającej dane cechy, w tym na kontinuum ekstrowertyzm-introwertyzm.

We wstępie napisałam o “problemie introwertyków” celowo słowo problem biorąc w cudzysłów.  Już podtytuł książki ukazuje nam prawidłowy kierunek patrzenia. Introwertyzm to nie problem, a ogromna siła, która jest we wnętrzu człowieka. Ogromnym plusem tej książki jest fakt, iż autorka sama jest introwertykiem. Często wplecione są osobiste wypowiedzi autorki odwołujące się do jej wspomnień lub doświadczeń w konkretnych sytuacjach. Dzięki temu widzimy, że z introwertyzmem da się żyć we współczesnym świecie, który tak bardzo stawia na eksponowanie siebie- nie tylko da się żyć, ale wręcz introwertycy są również bardzo pożądani jako pracownicy, partnerzy, przyjaciele.

W książce znajdziemy 5 rozdziałów, których nazwy bardzo dobrze ukazują przekazaną w nich treść. Rozdział I- Introwertycy w gwarnym mieście- mówi o pochodzeniu pojęcia introwertyzm oraz o pozornej przewadze ekstrawertyków. W rozdziale II- Za dużo bodźców dla mózgu- ujrzymy psychologiczne podstawy osobowości introwertycznej, a także uwarunkowania biologiczne i wpływ wychowania. W kolejnym rozdziale poruszony jest temat osobowości introwertycznej oraz znajduje się w nim sporo wskazówek, które pozwolą nam określić czy naprawdę możemy zaliczyć się do grona introwertyków. Jednym z ważniejszych dla mnie rozdziałów to rozdział IV, który mówi o kształtowaniu życia po swojemu, o stretegiach nawiązywania kontaktów zewnętrznych oraz co najważniejsze, o konieczności zrozumienia i wyrozumiałości dla samego siebie. Ostatni rozdział pomoże nam spojrzeć na siebie samego przez pryzmat swoich zasobów oraz odkryć “moc” płynącą z posiadania osobowości introwertycznej. Wymienione tu tematy to tylko część spośród wszystkich poruszanych na tych 224 stronach.

Książka jest jedną z tych, która pozostanie ze mną w mojej bliblioteczce. I nie tylko z powodu ładnej i minimalistycznej okładki, lecz jeszcze bardziej ze względu na treść. Polecam ją każdemu, kto interesuje się psychologią, rozwojem, poznawaniem siebie i osób ze swojego otoczenia. Polecam ją introwertykom, lecz także tym, którzy mają introwertyków w swoim otoczeniu. Będzie ona również przydatna dla nauczycieli, menadżerów i osób, które w swojej pracy kierują zespołami ludzi- pomoże to w efektywnym zarządzaniu zasobami ludzkimi, gdy zrozumie się sposób funkcjonowania każdego z pracowników. Łatwo stąd wyciągnąć wniosek, że polecam ją każdemu. Książka wpadła mi w oko na instagramie wydawnictwa i bardzo chciałam po nią sięgnąć, a po jej lekturze mogę powiedzieć, że naprawdę warto ją przeczytać.

link do książki: https://www.wdrodze.pl/opis,1846,Introwertyzm__Cicha_moc.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *