Porzucone sutanny
Uncategorized

Porzucone sutanny

Ostatnio w Polsce (i nie tylko?) dość powszechnie poruszany jest temat kapłaństwa. Wypowiadają się prawie wszyscy. Jedni od razu osądzają wszystkich kapłanów przyklejając im łatkę pedofilów, inni wypowiadają się na temat podatków i Funduszu Kościelnego, jeszcze inni chcieliby wmówić każdemu księdzu, że jest ojcem co najmniej kilkorga dzieci. Nie brak też tych, którzy pozostawili bezpośredni atak na księży na rzecz podsuwania propozycji dotyczących zniesienia celibatu, kapłaństwa kobiet czy też powszechnego sprawowania sakramentów przez świeckich i oczywiście zniesienia spowiedzi indywidualnej na rzecz tej powszechnej. (sic!) Po “przeciwnej” stronie barykady stoją ci, którzy wychwalają kapłanów pod niebiosa nie pozwalając im być ludźmi, którzy jak wszyscy grzesznicy popełniają błędy. Są to ludzie, którzy nie dopuszczają jakiegokolwiek braterskiego upomnienia dla kapłanów, gdyż ich wszystkich kanonizowali już za życia. Tacy ludzie rozwiną czerwony dywan przed przechodzącym kapłanem i nie pozwolą mu na jakiekolwiek samodzielne działanie, bo jak to ksiądz mógłby sam sobie zrobić herbatę…
img_20190616_180306
I choć ja nie jestem kapłanem, i większość moich czytelników zapewne też nie, kapłani są bardzo bliscy mojemu sercu. Każdego z nich traktuję indywidualnie, z każdym mam inną relację, wielu z nich zawdzięczam wiele, choć łez i zranień od niektórych również nie brakowało. Staram się pamiętać o kapłanach w modlitwie prosząc dla nich o łaskę wytrwania w powołaniu i umocnienia na tej kapłańskiej drodze. Bliskie są mi także pozycje książkowe dotyczące powołania i kapłaństwa. Wydawnictwo WAM wydało teraz ważną książkę księdza Piotra Dzedzeja pt. “Porzucone sutanny”. Jest to wznowienie wydania sprzed 10 lat, tak więc autor jest w temacie nie od dziś. Poza tym jest kapłanem, co dla mnie jest ogromny plusem, gdyż zna poruszony temat wraz z realiami życia kapłańskiego nie tylko w teorii. Książka traktuje o “eks-księżach”, choć jak zapewne wiecie nazwa ta jest nazwą potoczną, gdyż księdzem jest się do końca życia.

To co najbardziej podoba mi się w książce to wezwanie do normalnego traktowania tych mężczyzn i ich rodziny. Normalnego, czyli pozbawionego stygmatyzacji, niechęci czy nawet otwartej wrogości. Losy tych księży są różne i składa się na to wiele czynników, które nie zawsze są od nich zależne. Ponadto autor podchodzi do rozmówców z wielką empatią i zaufaniem. Jak zapowiedział we wstępie, nie spotyka się z rozmówcami jako bezlitosny dziennikarz, lecz jako osoba, która chce wysłuchać i zrozumieć. Ksiądz Piotr unika oceniania czy też krytykowania decyzji tych kapłanów.
Spotykamy się z dużą różnorodnością rozmówców, gdyż nie każdy z kapłanów (jak ktoś tu mógłby przypuszczać) odszedł z powodu kobiety, czy też poczętego dziecka. Ponadto na końcu znajdujemy ciekawe dodatki dotyczące badań nad motywacją do porzucenia kapłaństwa oraz postępowania w przypadku prośby o dyspensę od obowiązków wynikających z przyjętych święceń.

Tym co można by zarzucić tej książce jest brak pogłębionego studium przypadku. Znajdziemy bardzo wiele urywków rozmów i niedopowiedzeń zamiast kilku rzetelnie spisanych pełnych rozmów zgłębiających temat. Jednak i to ma swoje plusy, gdyż dzięki temu trzeba uruchomić pokłady swoje empatii, aby zrozumieć to co dana osoba chciała nam przekazać, nie zaś pozostawać na płytkiej warstwie wypowiedzi, którą tak łatwo jest przecież ocenić. Wystarczyłoby uczepić się niefortunnego wyrażenia, “zbyt małego żalu”, “za małej woli walki o swoje powołanie”, aby szybko ocenić i skreślić człowieka. A przecież nie mieliśmy oceniać, a z miłością podejść do bliźniego.

Książka mówi także o samotności, trudnościach w podjęciu decyzji o odejściu ze stanu kapłańskiego oraz o trudnościach w odnalezieniu się w “nowym świecie”. Jest to chyba szczególnie ważne dla mnie w obecnej sytuacji życiowej. A tym bardziej ważne, że niesie nadzieję, że Pan Bóg zawsze Jest i nie przekreśla człowieka bez względu na wybory i konsekwencje jakie ściągnął na siebie poprzez liczne grzechy.

img_20190616_180037
Książka jest pozycją ważną, zachęcającą do refleksji i miłości do bliźniego. Bóg zawierając przymierze z człowiekiem jest mu wierny do samego końca. Niezależnie od pokręconych i grzesznych ścieżek człowieka. Nie przez przypadek na zdjęciach z książką znalazła się tęcza. Może to przypomnienie, że On zawsze jest z nami, nie przekreśla każdego człowieka i każdemu przypomina o Swojej ogromnej miłości. Niezależnie czy sięgniecie po tę książkę, czy też nie, pamiętajcie o miłosierdziu i wyciągniętej pomocnej dłoni w kierunku bliźnich.
link do książki: https://wydawnictwowam.pl/prod.porzucone-sutanny.16699.htm?sku=82008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *