Uncategorized

Boży coaching

Ostatnio na moim instastory dość często poruszałam temat depresji. Prawdopodobnie już zdążyliście zauważyć, że jest to dla mnie bardzo ważny temat. Ważny z wielu powodów, chociażby ze względu na ukończone studia, które pomogły mi w lepszym rozumieniu osób z problemami psychologiczno-socjologicznymi. Ponieważ jestem osobą wierzącą często zastanawiałam się na ile wiara może być pomocna w radzeniu sobie z takimi trudnościami. Zastanawiałam się także nad tym jakie konsekwencje dla danej osoby może mieć źle pojmowana wiara.

Ostatnio okazało się, że nie tylko ja podejmuję takie refleksje 🙂
W moje ręce trafiła książka wydawnictwa Fronda pt. “Boży coaching”. Muszę przyznać, iż początkowo słowo coaching użyte w tytule zniechęcało mnie do otwarcia tej książki. Chyba spodziewałam się czegoś w stylu: “Dasz radę! Wszystko możesz w Tym, Który cię umacnia!”, “Powierz swoje życie Panu, a On sam będzie działał!”, “Modlitwa to lekarstwo na wszystkie twoje problemy!”. I dla jasności, to nie jest tak, że te zdania są nieprawdą. Uważam jednak, że od usłyszenia ich żadna osoba chora jeszcze nie wyzdrowiała. Wręcz przeciwnie te zdania niejako zrzucają odpowiedzialność na osobę chorą. No bo… skoro dalej jest chora, to znaczy, że modli się za mało. Albo, wręcz nie chce wyzdrowieć, bo przecież wystarczy tylko, że odda swoje życie Panu. Skoro nie wyzdrowiała znaczy, że coś zrobiła nie tak, albo nie oddała swojego życia w pełni. A Bóg, Który patrzy na to z góry dopiero po spełnieniu wszystkich warunków łaskawie ujrzy “uczestnika tej gry” i być może obsypie łaskami i uleczy z choroby.
Oczywiście, że tak nie jest. Jesteśmy obdarowywani Miłością pomimo naszej grzeszności w każdym momencie naszego życia. Jest to postawa Boga, który tak mocno umiłował swoje dzieci, że jest ponad nasze ludzkie patrzenie “coś za coś” i obdarza bezinteresownie.
20190306_130940
Ad meritum. Książka po otwarciu okazała się na tyle interesującą pozycją, że zniknęły moje wątpliwości dotyczące tytułu tej pozycji. Na początku chcę też wspomnieć o tym, że docelowej grupy odbiorców nie odważyłabym się zawęzić tylko do osób wierzących. Jak sama autorka wspomina: “Kiedy rozpoczynałam pracę nad książką, chciałam opowiedzieć o tym, w jaki sposób Biblia może wspomóc terapię. Gdy ją kończyłam zrozumiałam, że piszę o tym, w jaki sposób proces terapii, coachingu i wiedza psychologiczna mogą pomóc w nawróceniu”.  Książka napisana jest tak rzetelnie i zawiera na tyle ważne i spójne informacje, że może być przydatna dla każdego, kto choć trochę interesuje się mechanizmami działania człowieka oraz szeroko rozumianą psychologią. Wśród poruszanych tematów odnajdziemy: emocje, smutek i depresje, myśli automatyczne oraz kilka słów o przebaczeniu. Nie sposób nie wspomnieć też o ciekawych obrazkach, które raz na jakiś czas pojawiają się na kartach książki. Często patrząc na nie robiłam chwilę przerwy od czytania układając w głowie przyswojone chwilę wcześniej informacje i odnosząc je do swojego życia. W czasie czytania znajdziemy także tabelki i ćwiczenia pomagające poznać i oswoić się ze swoimi emocjami. Na końcu książki znajduje się tabelka, która może być bardzo użyteczna podczas odkrywania i prób zmiany własnych myśli automatycznych. Tabelka ta uwzględnia również zdanie Tego, Który jest Stwórcą wszystkiego stworzenia i najlepiej zna swoje dzieci 🙂

Książka zostaje na mojej półce i na pewno będę do niej jeszcze wracać. Cieszę się, że mówi ona o tym, iż zmiana myślenia, nawyków oraz terapia w niektórych sytuacjach okazują się być konieczne. I że sama modlitwa, niezależnie jak gorliwa, może być niewystarczająca. Z jednej strony Bóg jest Panem cudów i w każdej chwili może uzdrowić każdego i wyciągnąć nawet z największej opresji. Jednak z drugiej strony człowiek obdarzony rozumem i wolną wolą dostał od Boga także ludzi, którzy znają się na pomocy drugiemu człowiekowi, wiedzą jak mu pomóc oraz w razie konieczności jakie leki włączyć w proces leczenia. I nie ma nic w tym złego.
Otoczmy troską każdego drugiego człowieka, szczególnie tego, który jest osłabiony. Nie rańmy go naszą krytyką, wymaganiami w stylu “powinieneś się ogarnąć, to nic takiego”, lub obarczaniem odpowiedzialnością za jego chorobę lub niedyspozycję.
link do książki: https://wydawnictwofronda.pl/ksiazki/bozy-coaching-to-ci-sie-oplaca-jak-biblia-moze-pomoc-w-terapii

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *