Nie bój się Ducha!
Uncategorized

Nie bój się Ducha!

Ave,

Moi drodzy, niedawno uczestniczyłam w Festiwalu Młodych „Nie bój się Ducha” w Sulistrowiczkach (pod Wrocławiem). Chciałabym się z Wami podzielić kilkoma refleksjami, które zostały we mnie po tamtym wyjeździe oraz tymi, które są ostatnio w moim sercu. Już dość dawno nie pojawił się tutaj żaden osobisty wpis, więc mam nadzieję, że ten przyniesie wam choć odrobinę radości, może także przyniesie jakieś natchnienie Ducha, które pozwoli wam coś zmienić w waszej rzeczywistości. Postaram się, aby refleksje tu przestawione były zobiektywizowane i nie zdradzały zbyt wiele z mojego najgłębszego wnętrza, a także nie odzierały z prywatności moich towarzyszy i rozmówców, którymi Duch Święty postanowił się posłużyć dla mojego wzrostu ducha i umocnienia.

Przed tym wyjazdem, jak i przed większością innych bardzo odczułam zniechęcenie i samą siebie przekonywałam, że zamiast wychodzić gdzieś z domu powinnam odpocząć (z tego co wiem nie jestem jedyną osobą, która tak ma). Na szczęście udało mi się znaleźć w sobie wewnętrzną motywację i siłę, do tego, aby spakować dużo ciepłych rzeczy (deszcz za oknem sugerował, że raczej w najbliższych dniach przydadzą się ubrania dające dużo ciepła i nieprzepuszczające wody) i ruszyłam w drogę. Jadąc tam nie miałam żadnych nastawień, ani też nie miałam wystarczająco dużo czasu, by szykując się na ten wyjazd wzbudzić w sobie jakieś oczekiwania.

Tym, co rzuciło się w oczy już od pierwszych chwil festiwalu to fakt, że każdy z uczestników pełni także rolę wolontariusza, a więc został przydzielony do konkretnej grupy, z którą będzie pełnił posługę. Jako animator jednej z grupek usłyszałam na końcowym dzieleniu się, że takie rozwiązanie bardzo przypadło do gustu uczestnikom. Zadania nie były zbyt skomplikowane, a dzięki pomocy organizatorów i pracy grupowej każda grupka podołała swojej misji.
Muszę przyznać, że Duch Święty stanowczo był obecny podczas całego tego spotkania. Słowo głoszone przez różne osoby składało się w spójną całość, a dobór osób głoszących konferencje był bardzo trafny. Również ważny był dla mnie fakt, że Eucharystia sprawowana była w Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady, tak więc i Matka była  tam obecna.

Tym co zawsze ubogaca mnie najmocniej są indywidualne rozmowy z ludźmi. Tak było i tym razem. Duch Święty kierował do mnie wiele swoich słów posługując się innymi uczestnikami Festiwalu. Umacniał mnie przez świadectwa zasłyszane od osób, z którymi weszłam w rozmowę. Wiele historii było zbliżonych do moich obecnych trudności (Przypadek? Nie sądzę ;)). Przywróciło to we mnie zaufanie, że z Bogiem jestem w stanie przejść przez największe niedogodności. Ufając Jemu zyskuję Najpotężniejszego Obrońcę i Dobrego Pasterza.
Jadąc tam na pewno nie myślałam o tym jak wiele skorzystam i jak wiele dobra otrzymam. Lęk, który był we mnie przed wyjazdem zmienił się w dziękczynienie i uwielbienie za ogromną wszechmoc Boga. Ponadto w czasie modlitwy ustaliłam swój plan działania na najbliższy czas oraz zauważyłam moje problemy oraz ich wpływ na mnie. Wiem, że wiedza ta nie pochodzi ze mnie.

Piszę o tym po to, aby po pierwsze przekonać Cię, że z każdej sytuacji może wypłynąć dobro. Czasem warto nie skupiać się na niedogodnościach, lecz otworzyć swoje serce i czerpać dobro. Ponadto wiedz, że warto się przełamać i skorzystać z tego, co jest nam oferowane.
Duch Święty działa w każdej chwili, nie potrzebujesz specjalnych modlitw, wyjazdów i warunków, aby słuchać Jego głosu. Jednakże jako ludzie jesteśmy bardzo słabi, więc warto wspomagać się „sprzyjającymi okolicznościami”.
Zaufaj i działaj zgodnie z wolą Ducha!
Zdjęcie z fanpage Synod 2018 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *