Jak się modlić Pismem Świętym ?
Uncategorized

Jak się modlić Pismem Świętym ?

Ave,
dzisiejszy wpis jest oparty na lekturze “Jak się modlić Pismem świętym” Krzysztofa Popławskiego OP oraz na moich niedzielnych przemyśleniach, które pojawiły się w czasie spaceru i medytacji. Zanim zaczniemy chciałabym jeszcze ostrzec Ciebie przed marnowaniem czasu- jeśli myślisz, że po przeczytaniu mojego wpisu od razu będziesz mistrzem w modlitwie Pismem Świętym, to niestety tak nie będzie. Mam jednak nadzieję, że moje przemyślenia i proponowane tutaj metody modlitwy będą Ci pomocne w indywidualnym odkrywaniu własnej drogi do czytania Pisma.

Ad meritum, ci którzy obserwują mnie na instagramie wiedzą, że w niedzielę wybrałam się w miejsce odosobnione (pustynne), by się wyciszyć oraz zaczerpnąć odrobinę świeżego powietrza. Brzmi poważnie, jak przemyślana i zorganizowana aktywność, jednak naprawdę było tak, że spontanicznie wsiadłam do tramwaju i postanowiłam pojechać na pętlę- tam wysiąść i pospacerować. Po drodze zaczęłam czytać książkę “Jak modlić się Pismem świętym”, miałam już pewne przemyślenia po zakończeniu czytania wstępu i części nazwanej LECTIO. Zauważyłam, że w swoim życiu korzystałam z każdej z proponowanych metod czytania Pisma. Zaczęłam nawet myśleć nad koncepcją wpisu na blogu i podjęłam refleksję, którą z tych metod przybliżyć wam tym razem (w poprzednich wpisach wyjaśniałam już między innymi ignacjańskie praktyki modlitewne).

W tym momencie w moje myślenie wkroczył Duch Święty i zabrał mnie na wycieczkę wgłąb mojego życia, nasuwając mi przy okazji pewne refleksje dotyczące lektury Pisma Świętego. Chcę podzielić się z wami kilkoma z tych rozmyślań. Moja podróż tramwajem swój kres znalazła na wrocławskim Oporowie. Stojąc na pętli ujrzałam przed sobą wzgórze, na które postanowiłam się wspiąć- silny wiatr, oblodzone podejście, śnieg wiejący prosto w oczy oraz mroźna temperatura nie ułatwiały tego zadania. Już idąc pod tę górę pomyślałam, że przecież w Piśmie Świętym góra to miejsce spotkania z Panem. Trudy podczas wchodzenia i ubranie niedopasowane do pogody nasunęły mi na myśl, że często idziemy na to spotkanie z Panem nieprzygotowani, nieodpowiednio ubierając naszą duszę, nie dbając o wyciszenie. Często też poddajemy się w czasie wędrówki i zawracamy w połowie drogi. A to wytrwałość zostaje nagrodzona, nie zaś zaprzestanie wędrówki na pewnym etapie i oczekiwanie w połowie zbocza lub też całkowity powrót do podnóża. Ze szczytu ukazała mi się piękna panorama spokojnego i wyciszonego świata. Ciszę tę potęgowała wszechobecna śnieżna biel. Tuż za mną ujrzałam potężny pomnik i krzyż stojący tuż pod nim. Dopiero będąc tam na szczycie dowiedziałam się, że jest to Cmentarz Żołnierzy Polskich. Panowała tam całkowita cisza przerywana raz po raz silnymi podmuchami wiatru. Śnieg ułożony był w rozmaite wzory- wiatr co chwilę podnosił ten biały pył i przesuwał na kolejne miejsce. Drobinki śniegu łapiąc w locie promienie słońca tworzyły piękną iskrzącą się poświatę. Nasunęły mi się na myśl cytaty Pisma Świętego, w których mowa jest o śniegu, o wietrze, o bieli oraz o słońcu. Zrozumiałam, że znajomość Pisma Świętego wpływa na nasze postrzeganie świata i pomaga w odnajdywaniu Bożych znaków obecnych w naszej codzienności. Jakże ubodzy jesteśmy nie korzystając z języka Boga, z Jego Słowa. Patrząc na groby odczułam też ogromną wdzięczność do naszych przodków, że dzięki nim możemy nadal wyznawać naszą religię. Dzięki nim możemy czytać Słowo Boże, które i oni czytali. Możemy wytrwać w wierze naszych ojców. Po krótkiej modlitwie zeszłam z tego wzgórza i trwając na modlitwie dziękczynnej wybrałam się na spacer na pobliski Cmentarz na ulicy Grabiszyńskiej. Niedziela upłynęła mi na trwaniu w zachwycie i dziękczynieniu za łaski Pana oraz rozważaniu roli Pisma Świętego w moim życiu.

Książka, która była zaczynem do moich refleksji to zapis konferencji głoszonych przez o. Popławskiego. Tak jak pisałam we wstępie, samo przeczytanie tej książki nie uczyni Cię doskonałym w obszarze lektury Pisma Świętego. Po pierwsze, aby modlić się Pismem Świętym trzeba mieć z nim styczność- trzeba je czytać lub słuchać. Robić to w duchu wiary, że nie są to zwykłe słowa zapisane w jakiejś książce, ale są to Słowa Boga kierowane do mnie. Słowa, które mają moc odmienić moje życie. Słowa dzięki którym mogę rozmawiać z Panem. “Jak modlić się Pismem Świętym” może być pomocą w odnalezieniu własnego sposobu modlitwy. Książka podzielona jest na pięć części, w pierwszej z nich (Lectio) poznajemy różne sposoby czytania Biblii. Kolejna z nich ukazuje piękno modlitwy medytacyjnej, część trzecia (Oratio) dotyczy modlitwy psalmami oraz nabożeństw drogi krzyżowej i różańca- jako odrębnymi formami modlitwy, które tak bardzo oparte są na Piśmie Świętym. Ostatnie dwie części to Conteplatio oraz dopełniające je Operatio. Znajdziemy tam rozważania nad modlitwą poprzez kontemplację ikon oraz kilka stron dotyczących działań wypływających z modlitwy Pismem Świętym.

Książka jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Informacje są przedstawione tak, iż są zaczynem do dalszych poszukiwań, gdyby ktoś chciał poznać dokładniej któryś z przytaczanych aspektów. Jest to doskonały punkt wyjścia, swego rodzaju “niezbędnik” do tego, aby wyruszyć w osobistą wędrówkę po kartach Pisma Świętego i znaleźć sposób lektury, który odpowiada naszej duchowości. Znajomość Pisma Świętego to znajomość Chrystusa, więc zatroszcz się o ten aspekt modlitwy.

link do książki: https://www.wdrodze.pl/opis,1542,Jak_sie_modlic_Pismem_Swietym.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *