Kontemplacja: wyobraźnia a modlitwa
Uncategorized

Kontemplacja: wyobraźnia a modlitwa

Witajcie w tym pięknym czasie oktawy Bożego Narodzenia,
dzisiaj chciałabym poruszyć temat używania wyobraźni podczas modlitwy. Jak już pewnie wiecie czasami podczas modlitwy korzystam z medytacji ignacjańskiej, której nauczyłam się podczas SKB (możecie o tym poczytać tutaj). Do przemyśleń na dzisiejszy temat skłonił mnie także jesienny numer czasopisma “Życie duchowe” wydawnictwa WAM.

“To co widzimy bardziej pobudza emocje, niż to co słyszymy” św. Bonawetura

Ubogaceniem naszej codziennej modlitwy może być korzystanie z wyobraźni retrospektywnej, czyli z przywoływania w myślach tego, co zostało już kiedyś zobaczone i co pozostawiło ślad w naszej pamięci. W przypadku, gdy obraz ten przywoływany jest z naszej pamięci, nie zaś używany w formie materialnego obrazu zanika niebezpieczeństwo utożsamiania materialnego wizerunku z osobą, do której ten wizerunek się odnosi. Modlitwa nasza odnosi się do osoby, nie zaś do obrazu. Pamięć retrospektywna musi jednak być kierowana przez człowieka. “Co cię raz zobaczyło, to się nie odzobaczy”, obrazy którymi otaczamy się na co dzień są przechowywane w pamięci i choć z czasem mogą zostać zapomniane lub zatarte, to jednak człowiek nie ma na nie wpływu i nie jest w stanie zapomnieć konkretnego obrazu decydując się na to lub podejmując jakieś świadome i konkretne działanie. Stąd tak ważna jest pewna doza ubóstwa i podejmowania świadomych wyborów podczas kreowania naszej codziennej rzeczywistości i otaczania się bodźcami, wydarzeniami oraz osobami w naszym życiu.

W Biblii wyobraźnię zrozumieć możemy jako umiejętność stanięcia w odpowiednim czasie i miejscu na spotkanie z Bogiem. Przy użyciu wyobraźni do medytacji tekstu biblijnego winniśmy skupić się na stawaniu w obliczu Pana “tu i teraz” w czytanym fragmencie. Stawanie w Bożej Obecności zawsze prowadzi do uwielbienia Boga i do radości, gdyż wierzymy, że On jest dawcą wszelkiego dobra. Wyobraźnia biblijna to po prostu umiejętność życia w obecności Bożej, zasłuchanie w Jego słowa i pełne zaufanie pokładane w Panu. Trzeba również pamiętać o tym, że to co wytwarza nasza wyobraźnia mówi o nas samych, niekoniecznie jest zaś prawdziwym obrazem wyobrażanej rzeczy/postaci. Jeśli Bóg jawi nam się jako okrutny sędzia czekający tylko na nasze potknięcie- to warto podjąć pracę nad sobą samym i nad relacjami jakie budujemy wokół siebie. Nie ma nic złego w tym, że podczas modlitwy odczuwamy różne emocje, często towarzyszy nam również radość lub dobre emocje. Trzeba jednak pamiętać, że nie są one ani celem, ani środkiem modlitwy. Może być to przygotowanie do Spotkania z Panem, które przemienione Duchem świętym może stać się owocem modlitwy.

Warto zadbać o swoją wyobraźnię i podjąć pracę nad jej formacją- jak pisze Paweł Adamarek SJ w polecanym numerze “Życia duchowego”– może się ona stać „miejscem, gdzie człowiek smakuje doświadczenie Boga, a przez to bardziej Go poznaje, kocha i naśladuje”. Warto sięgnąć po ten numer, aby poznać przemiany w historii na temat używania wyobraźni podczas modlitwy, ponadto opisane ą tam zagrożenia i korzyści wynikające z jej używania. Numer przygotowany jest rzetelnie, a omawiane treści ukazane są z różnych perspektyw.
Dzisiaj w ramach modlitwy końcowej chciałabym Ci zaproponować, żebyś spróbował pochylić się nad dowolnym fragmentem PŚ i wyobraził sobie odgrywaną tam scenę. Postaw siebie w tej scenie jako jednego z jej uczestników, lub jeśli sprawia Ci to zbyt dużą trudność pozostań obserwatorem. Na początek poproś Ducha świętego, by oświecał twoje myśli i prowadził cię zgodnie z wolą Bożą. Na koniec podziękuj Panu za to spotkanie i odmów Modlitwę Pańską.
link do czasopisma : https://wydawnictwowam.pl/prod.zycie-duchowe-nr-922017-jesien.10553.htm?sku=68585

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *