Nie ma obowiązku większego nad obowiązek wdzięczności.
Uncategorized

Nie ma obowiązku większego nad obowiązek wdzięczności.

Ave,
Moi drodzy każdego dnia na nowo uczę się zawierzenia Bożej Opatrzności i dziękczynienia za wszystko co mnie spotyka. Dzisiaj pojawiła się we mnie głęboka refleksja: jak dziękować za sytuacje, które są trudne w naszym życiu. Nie mam jednak na myśli trudnych sytuacji kryzysowych, które mają ogromny wpływ na nasze życie. Dzisiaj pracuje we mnie myśl, która dotyczy sytuacji dnia codziennego- nie sprawiających nam radości, a może nawet przynoszących jakiś trud. Nudny wykład na uczelni, trudny współpracownik, nieudana wizyta u fryzjera. Jak za to dziękować i znajdować pozytywy tych sytuacji? Czasem jest to naprawdę trudne. Niby można na poziomie racjonalnym uzasadniać sobie, że obecność na tym wykładzie świadczy o tym, że mamy możliwość studiować. Nieudana wizyta u fryzjera pokazuje nam, że nasz poziom majętności jest wystarczający, by pozwolić sobie na taką usługę. Trudny współpracownik to okazja do hartowania charakteru i świadomość, iż posiadamy pracę. Jednak, nie chcę dzisiaj zachęcać was i siebie do racjonalnego tłumaczenia sobie, dlaczego dana sytuacja może być dobra.

Myślę, że bardzo dobrym i niosącym błogosławieństwo dla nas sposobem jest oddawanie wszystkiego Bogu. Nie- rozumowe wyjaśnianie i szukanie argumentów- a oddanie Bogu całego swojego życia. Mam wrażenie (być może to tylko moje spostrzeżenie i możecie się z nim nie zgadzać), że łatwo jest nam oddawać Bogu i dziękować za to co w naszym życiu jest dobre i piękne. Być może z większym trudem oddajemy te bardzo trudne sytuacje naszego życia; ale i tu pomaga nam rozumowe tłumaczenie, że przecież Bóg chce naszego dobra, jest naszym Przyjacielem i On wie o naszych trudnościach.
Jednak co ciekawe, największą frustrację i niezgodę zauważam u siebie doświadczając trudów dnia codziennego.  Te trudy są różne w życiu każdego z nas: być może cierpisz na depresję, masz problemy finansowe, chorujesz. Może to być również to, że nie widzisz sensu swojej pracy, brakuje ci bliskich przyjaciół, lub po prostu wolałbyś w danym dniu zostać w łóżku, a stoisz właśnie w zatłoczonym tramwaju obok niezbyt przyjemnie pachnącej osoby.

Zbawiciel mówi: Jarzmo Moje jest słodkie, a brzemię lekkie. Weź więc to słodkie jarzmo i lekkie brzemię na siebie, czyli bądź pobożną. Nie jest to wcale ani tak trudne, ani tak przykre jak się na oko wydaje: co dzień rano zastanów się po pacierzu nad którąś prawdą wiary lub nad swymi skłonnościami i wadami. Postanów wady swe zwyciężać, a skłonności przyrodzone umartwiać lub ćwiczyć się w pewnej cnocie w ciągu dnia i pamiętaj o tym postanowieniu przy wszystkich twoich czynnościach. Wieczorem zaś uczyń rachunek sumienia czy w postanowieniach uczynionych wytrwałaś, żałuj za grzechy i uchybienia, postanów się nazajutrz poprawić i na drodze cnoty do doskonałości postępować.
św. Zygmunt Gorazdowski

Starajmy się w każdej sytuacji oddawać nasze życie Bogu. Dziękujmy Mu za wszystko co nas otacza. Jeśli mamy wyciągnąć wnioski lub zauważyć konkretne argumenty, to Bóg nam to wskaże. Myślę, że nie warto szukać rozumowego potwierdzania “korzyści” danych sytuacji. Dziękujmy niezależnie, czy w danym momencie widzimy korzyści, czy też nie. Pamiętajmy, że ojciec kłamstwa nie próżnuje i stara się wpływać na nasze spostrzeganie świata.
Warto również pracować nad swoim rozwojem duchowym i zwalczać własne wady i słabości- jest to możliwe przy pomocy łaski Bożej. Prośmy Pana, aby otwierał nasze serca i  pełni oddajmy swoje życie Panu.

25 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *