Kolejny rok się kończy, kolejny rok przed nami
Uncategorized

Kolejny rok się kończy, kolejny rok przed nami

Jesień coraz bardziej przyspiesza kroku i daje o sobie znać w naszych miasteczkach. Już prawie na każdym kroku zobaczyć możemy jej obecność. Spadające liście, kasztany, jarzębiny. Deszcz, szaruga, chłód. Zamieranie przyrody szykuje nas do kalendarzowego końca roku, choć jak już pewnie wiecie z tego wpisu, dla mnie grudniowe zakończenie roku nie ma zbyt dużej wartości, na razie żyję rokiem akademickim. Jesień szykuje nas także do myślenia o własnej śmierci, do porządkowania swojej duszy i myślenia o tym najszczęśliwszym (oby!) dniu, gdy zamkniemy oczy na tym świecie a nasza dusza radować się będzie przebywaniem w Bożej Obecności na wieczność.
Jest to także okazja, by przygotować się do następnego roku.

Ja staram się, aby na co dzień otaczały mnie Boże rzeczy, nie mam tu na myśli, że chodzę obwieszona dewocjonaliami jak choinka, lecz małe i drobne przypomnienia kierujące nasze grzeszne myśli w stronę Boga.  Jest to breloczek przy kluczach, różaniec w torbie, krzyżyk na szyi, itd. Jedną z rzeczy, którą bardzo często posługuję się w ciągu dnia jest kalendarz. A skoro używam go tak często (zawsze w formie papierowego notatnika) to staram się, aby i on przypominał mi o Stwórcy Wszechświata.

Dzięki dobroci wydawnictwa WAM, mam obecnie w ręce dwa kalendarze na rok 2018 i chciałabym je wam pokazać i opisać z mojej perspektywy 😉 Jak pewnie sami zauważycie mam problem z wyborem jednego z nich, gdyż oba różnią się od siebie i oba bardzo mnie przekonują, ale do rzeczy…

Jak już pewnie widzicie na zdjęciach oba kalendarze są prześliczne i bardzo kobiece, najpierw opiszę kalendarz “Rok ze świętą siostrą Faustyną“. Kalendarz jak widzimy na okładce zawiera zdjęcie św. siostry Faustyny, powstał z okazji 80. rocznicy śmierci św. Faustyny Kowalskiej, która wypada właśnie w 2018 roku 😉
Okładka kalendarza jest twarda, ma zaokrąglone boki i ozdobiona jest delikatnymi kwiatkami, których motyw pojawia się także w środku. Kładząc taki kalendarz na wierzchu mamy już okazję ewangelizować i rozpocząć rozmowę ze znajomymi na Boże tematy 🙂 Kolor fioletowy kojarzy mi się z cierpieniami jakich siostra Faustyna doświadczała w swoim życiu, jest dla mnie także niemym wezwaniem do zmiany swojego życia. Ponadto nadaje wrażenie lekkości i delikatności skłaniając do sięgnięcia po ten kalendarz. Zerknijmy jednak do środka- to co się bardzo chwali to wszyta wstążka, która służy jako zakładka, już rok temu zauważyłam jak bardzo jest to przydatne w kalendarzu książkowym. Największym atutem jest wpisanie w kalendarz uroczystości kościelnych; ja mam nawyk, że zawsze dopisuję uroczystości i wspomnienia przed rozpoczęciem roku, by potem mieć wszystko pod ręką 🙂 Na niektórych kartach mamy dopisane, co w danym dniu wydarzyło się istotnego w życiu świętej. Ponadto na każdej stronie znajdziemy cytaty z dzienniczka św. siostry Faustyny, np. 9 czerwca- Niepokalanego Serca NMP czytamy:

Duch Święty nie mówi do duszy rozproszonej i gadatliwej, ale przemawia przez swe ciche natchnienia do duszy skupionej, do duszy milczącej(…). Usta milczące są czystym złotem i świadczą o świętości wewnętrznej.
Dz 552

Czyż nie jest to skłaniające do walki o czystość duszy i motywujące do zmiany myślenia ?

Każda strona przeznaczona jest na jeden dzień, więc jest sporo miejsca na zapiski. Ponadto na każdej stronie znajdziemy mały kalendarz całego miesiąca oraz godziny wschodu i zachodu słońca i księżyca. Przed rozpoczęciem nowego miesiąca znajduje się wolna strona oraz strona z układem całego nadchodzącego miesiąca. Z tyłu kalendarza znajdziemy także miejsce na ważne kontakty, notatki oraz kalendarz na rok 2019.
Siostra Faustyna jest mi bardzo bliska i wiem o tym, że ma wielu czcicieli, którzy za jej wstawiennictwem dążą do Boga. Myślę, że ten kalendarz to bardzo dobra codzienna przypominajka o Bożym Miłosierdziu. Hasło “Jezu ufam Tobie” powinno być obecne blisko nas, gdyż nasze sprawy są także sprawami Boga 🙂

Kolejny z opisywanych kalendarzy również ma na celu przypominanie o obecności Boga Żywego w naszej codzienności i naszych sprawach. Autorka tego kalendarza spotkała Boga w wielkim mieście 🙂 “Kalendarz Bóg w wielkim mieście” to przepięknie wydany notatnik. Do jego zalet na pewno zaliczyć można wagę oraz grubość. Z pewnością zmieści się do niejednej torebki, ponadto stylowy design przyciąga oko- okładka zachwyca delikatnością. Posiada także gumkę, która zabezpiecza kalendarz przed niespodziewanym otwarciem i zniszczeniem w torbie. W środku zaś znajdziemy motyw kwiatowy w kolorach niebiesko- zielonych, co pięknie kontrastuje z okładką i dodatkowo “ożywia” kalendarz. Wszyta jest wstążka pozwalająca zaznaczać obecną datę. Przed początkiem nowej pory roku znajdujemy krótki wpis pani Katarzyny oraz stronę z miejscem na własne notatki dotyczące tej pory roku. Na początku każdego miesiąca oraz każdego tygodnia znaleźć możemy przemyślenia autorki skłaniające do refleksji. Tutaj tydzień mieści się na jednej kartce po lewej stronie, zaś po prawej mamy kartkę w cienkie linie, gdzie możemy dołożyć swoje zapiski. Ogromną zaletą są umieszczone przy każdym dniu adresy biblijne liturgii słowa przewidzianej na dany dzień. W kalendarzu znajdziemy także adnotację o niektórych uroczystościach. Na końcu kalendarza jest kilka stron w cienką linię na notatki własne. Miejsca na notatki nie powinno braknąć 🙂

Oba kalendarze, choć różnią się od siebie bardzo mi się podobają. Dzięki ich różnorodności każda z nas, może wybrać ten, który bardziej jej odpowiada. Myślę, że jest to naprawdę ważne, by sprawy Boże przenikały się ze sprawami ludzkimi. Warto wybrać kalendarz już teraz, by mieć czas na jego spersonalizowanie. Ja dopisuję zazwyczaj nabożeństwa obecne w danym okresie czasu, by były “wpisane” w mój plan dnia. Dopisuję sobie również wspomnienia dowolne oraz święta (szczególnie Maryjne :)). Oczywiście nie zapominam także o urodzinach i imieninach najbliższych.
W poprzednich latach dopisywałam także post, aby nie zapomnieć o nim w żaden piątek i sobotę. Na wewnętrznej stronie okładki doklejam kilka karteczek samoprzylepnych oraz kolorowych zakładek. Często znajdował się tam też cytat, który jest mi szczególnie bliski w danym czasie. Z tyłu kalendarza często jest kilka luźnych kartek, gdyby były potrzebne “na już” Co roku personalizowanie kalendarzy sprawia mi ogromną radość, szczególnie gdy już od początku są one miłe dla oka.
A ty co dopisujesz do swojego kalendarza? Jak lubisz go personalizować ? Czy jest coś czego brakuje Ci w każdym kalendarzu ?
20170920_112302
linki do opisanych kalendarzy:
https://wydawnictwowam.pl/prod.rok-ze-sw-faustyna-kalendarz.10331.htm?sku=77850
https://wydawnictwowam.pl/prod.kalendarz-bog-w-wielkim-miescie.10200.htm?sku=77403
Wszystkie zdjęcia wykonywałam samodzielnie 🙂

14 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *