Uncategorized

Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie.

Czasami chcielibyśmy mieć wszystko zaplanowane co do minuty. Tworzymy plany na daleką przyszłość nie zostawiając miejsca na działanie Pana Boga. Wtedy zdarza się, że On wkracza i burzy nasze plany, po to aby ofiarować nam coś dużo piękniejszego i lepszego w perspektywie wieczności.

Niejednokrotnie dopiero poprzez chorobę, wypadek lub inne trudne wydarzenie jesteśmy w stanie zwolnić bieg życia i odnaleźć czas na to co jest naprawdę ważne. Ileż to razy trudne wydarzenia okazały sie być błogosławieństwem, dzięki któremu nagle odzyskaliśmy czas dla rodziny, czas na odpoczynek lub na wykonanie niezbednych prac domowych. A przecież możnaby zapobiec chorobom z przemęczenia i rozpadowi więzi systematycznie dbając o czas, który im poświęcamy.

Ponadto ileż wydarzeń nas omija, gdy musimy odmówić sobie udziału w nich ze względu na nasz ściśle napięty grafik dnia. Ja jestem jedną z tych osób, która lubi być ciągle w drodze. Uczę się zostawiać Panu Bogu “luki”, które On wypełnia po brzegi. I tak niejednokrotnie pakowałam się w plecak na spontaniczny wyjazd. I zawsze jest to przepiękny i umacniający czas łaski.

Możemy zamknąć się w swoim napiętym grafiku, w naszym marazmie czy nawet lenistwie. Jednak czy nie lepiej dbać o to na co przeznaczamy swój czas i zostawiać też pewien “wolny czas”, który ofiarujemy Bogu, by wykorzystał go zgodnie ze Swoją wolą.  Pozwoli nam to na pewne zwolnienie biegu życia, lepszą troskę o swoje zdrowie oraz o zadbanie o relacje z drugim człowiekiem. No i co najważniejsze może sie to przyczynić do głębszej i pełniejszej ufności Bogu. Bo to co otrzymujemy od Niego jest dobre. Zaufajmy Bogu, a On zapewni nam wszystko, co jest nam potrzebne.

Mt 6, 32b-34 – Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.  Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.  Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

P.S. Wpis powstał  podczas jednego z takich nagłych “wypadków” na kolonii, gdzie konieczny okazał sie wyjazd na powierzchnie z kopalni soli w Bochni z jednym z uczestników kolonii. Pan ofiarowuje nam czas na odpoczynek, na dobre słowo oraz daje okazje do pełnienia uczynków miłosierdzia
Zdjęcie ze strony tripadvisor

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *