Ad maiorem Dei gloriam
Uncategorized

Ad maiorem Dei gloriam

Właśnie wróciłam z Sanktuarium w Rokitnie, gdzie służyłam na Oazie Rodzin jako diakonia wychowawcza. Był to czas nieustannego przebywania w Bożej obecności i odkrywania działania Boga w drugim człowieku. Wyjazd oazowy napełnił mnie radością, a obecność rodzin, które swoim życiem wyznają, że Jezus jest Panem napełniła siłami do dalszej drogi do świętości.

Podczas tego wyjazdu było wiele czasu na modlitwę i medytacje, stąd w mojej głowie wzbudziło się również kilka refleksji.
Pewnego oazowego poranka podczas Namiotu Spotkania (jest to spotkanie z Panem podczas którego rozważamy Słowo Boże) zastanawiałam się jak współcześnie rozumieć i realizować w moim życiu ten fragment:

J 13, 12-15 – A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie “Nauczycielem” i “Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

Wczoraj podczas słuchania Ewangelii przypomniały mi się tamte przemyślenia i uzupełniłam je o nowe. Wczorajsza Ewagelia mówi:

Mt 10, 42 – Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Pomyślałam sobie o tym, jak ważne jest dzielenie się tym bogactwem, które się posiada. Myślę, że chrześcijanin powinien starać się poznawać siebie coraz głębiej, odkrywać swoje talenty i dary. Powinien dzielić się tym co otrzymał, aby służyć wspólnocie. Pamiętając o Tym, który jest dawcą wszelkiego dobra w naszym życiu nie popadniemy w pychę, a służąc innym nie zakopiemy talentów, które Pan zostawił pod nasze zarządzanie.

Jednak służba na rzecz wspólnoty niesie za sobą konieczność rezygnacji z osiągnięcia niektórych własnych celów, często pochłania czas i energię. Może pojawić się pokusa, aby “odbębnić swój obowiązek” przelewając określoną kwotę na rzecz jakiejś fundacji lub wrzucając ofiarę na tacę. I nie uważam, aby dzielenie się dobrami materialnymi było złe, jednak nie powinna być to jedyna forma naszej służby drugiemu człowiekowi.
Pomyśl sobie o ludziach samotnych, starszych, bezdomnych… cóż przyniesie im większą radość i korzyść dla duszy- ofiarowane im 2 zł rzucone od niechcenia do kubeczka z którym stoją czy chwila rozmowy, życzliwe spojrzenie i uśmiech?
Być może myślisz sobie: “Ha! od uśmiechu nie staną się mniej głodni, co ty wygadujesz”.  Uważam jednak, że często skupiamy się na tym co przyziemne, pomagamy robiąc to co jest szybsze i prostsze. Czyż jednak podmiotowe potraktowanie drugiego człowieka nie przyniesie mu większej korzyści? Być może rozmawiając z nim znajdziemy sposób na bardziej efektywną i długofalową pomoc niż ofiarowując jeden posiłek.

Służba drugiemu to nie jest jednak skierowanie swoich działań tylko na osoby ubogie materialnie. Często na naszej drodze Pan stawia ludzi zagubionych, ubogich duchowo, poszukujących lub po prostu tych, którzy potrzebują naszego wsparcia. Otrzymujemy od Pana tak wiele darów duchowych, nie powinniśmy ich jednak zostawiać tylko do własnego użytku. Dzieląc się dobrami od Pana otrzymujemy NIESKOŃCZENIE więcej. Czasem pojawia się w głowie wiele wątpliwości i rezygnujemy z służby innym. Być może wymawiamy się brakiem czasu, brakiem finansów, brakiem zdolności i talentów. Być może uważamy, że jesteśmy tak słabi i grzeszni, że nie jesteśmy w stanie nic ofiarować drugiemu. Jednak gdy oddamy się Bogu i będziemy działać zgodnie z  natchnieniami Ducha świętego to doświadczymy Bożego działania. To On będzie posługiwał się nami, aby działać. Sami z siebie nie możemy nic, z Nim zaś możemy wszystko.
Teraz jest czas wakacji, dni są dłuższe, obowiązków choć trochę mniej. Może właśnie dziś Pan wzywa Ciebie do służby wspólnocie. Służyć możesz na wiele sposobów, Pan sam wskaże Ci drogę. Ja ze swojej strony mogę Cię zapewnić, że Pan obdarza zawsze hojniej niż się spodziewamy i wynagradza nam włożony trud. Zaufaj Panu On sam będzie działał.

Proś Pana dziś, aby pokazał Ci twoje talenty oraz abyś zrozumiał w jaki sposób możesz służyć bliźnim. Nie poddawaj się chwilowymi trudnościami, które często próbują nas zniechęcić do pojęcia działania, które zmierza do Dobra. Czyń to wszystko na większą chwałę Bożą 🙂

P.S. W tym tygodniu wyjeżdżam jako wychowawca kolonijny na wyjazd organizowany przez siostry- jeśli chcesz śledzić na bieżąco moje wakacyjne przygody zapraszam na mojego instagrama.
P.S.2 zdjęcie do tego wpisu zrobione jest podczas ORARu- rekolekcji Domowego Kościoła w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *