Czego pragniesz?
Uncategorized

Czego pragniesz?

Współcześnie mamy coraz mniej czasu na zastanawianie się nad sobą. Mam wrażenie, że nie znamy naszych pragnień, celów, a nawet i dobrych i słabszych stron naszego charakteru. I nie chodzi mi tutaj o zastanawianie się nad tym po to, aby mieć co wpisać w CV. 😉

Nie ma to być “odezwa do narodu”, ani post z wezwaniem do ludu, aby zmieniać świat- najpierw kieruję to do siebie samej 🙂

Czasem zazdroszczę ludziom, którzy są na tyle odważni, aby “marnotrawić” swój czas siedząc w parku i wpatrując się w słońce, albo włócząc się bezczynnie po mieście. Przecież mogliby tyle zrobić w tym czasie: zarabiać, doszkalać się, chodzić na dodatkowe lekcje języków obcych etc. Jednak ci ludzie często czerpią z życia więcej niż ja. Mają czas na poznanie siebie i dostrzeżenie woli Bożej. I wtedy biorę głęboki oddech, zwalniam krok, przymykam oczy i wsłuchuję się w głos, który pochodzi z mojego wnętrza. Głos moich pragnień, emocji, uczuć. Wsłuchuję się w głos mojego serca, aby dowiedzieć się czego ja naprawdę pragnę i do czego posyła mnie Pan Bóg.

W biegu życia zdaję sobie sprawę, że podążam za pragnieniami, które zostały mi wdrukowane przez świat. Bo przecież muszę mieć pieniądze, markowe gadżety, same 5 na studiach, kontakty i znajomości, ukończone dodatkowe kursy oraz pracę na pełen etat. Lecz czymże to jest w perspektywie zbawienia. Warto zwolnić, delikatnie zmienić kurs i dążyć za własnymi pragnieniami, choćby nawet miały być wbrew “światu”.

KKK 44 Człowiek ze swej natury i powołania jest istotą religijną. Wychodząc od Boga i zdążając do Boga, człowiek tylko wtedy żyje życiem w pełni ludzkim, gdy w sposób wolny przeżywa swoją więź z Bogiem.

Czasem słyszę opinię, że Pan Bóg nie przemawia dzisiaj w świecie. Czymże zatem jest to tęskne wołanie naszego serca? Zwykłą fizjologią naszego mózgu wskazującą na wadliwe funkcjonowanie układów ? Czymże jest to poruszenie odczuwane w czasie lektury Pisma?
Im dłużej i głębiej przeżywamy naszą relację z Panem Bogiem tym wyraźniej słyszymy Jego głos w codzienności. Musimy jednak dać sobie i Bogu przestrzeń do ciszy, w której będziemy mogli ten Głos usłyszeć.

No dobrze, ale co jeśli odkrywam w moim sercu wiele pragnień i okazuje się, że jedne wykluczają drugie. Które realizować ? Skąd mam wiedzieć ?
W moim życiu celem głównym jest PRAGNIENIE ŚWIĘTOŚCI i to jemu podporządkowuję wszystkie mniejsze pragnienia. A więc za każdym razem mając dylemat przy podejmowaniu wyboru zastanawiam się co doprowadzi do większej chwały Bożej, a mnie przybliży do świętości.

Sama dopiero uczę się tej ciszy i spokoju w swoim życiu. (Jakże łatwo je zagubić…)
Dlatego staram się wpisać w mój grafik dnia “ciszę”. Może to być:
-codzienna msza święta
-30 minut adoracji w pobliskim Kościele podczas przerwy w ciągu dnia,
-lektura Pisma świętego,
-Liturgia Godzin (brewiarz)
-różaniec odmawiany w autobusie
-lektura książki
-spacer
-codzienna herbata (lub kawa), podczas której mogę zagłębić się w swoje serce
-chorał gregoriański, który sączy się z słuchawek mojego telefonu
-ćwiczenia duchowe
-konferencja, których słucham podczas prac domowych
-wyjazd na kilka dni
-i wiele innych aktywności

Przy każdej z tych czynności daję sobie czas na bycie przy Panu. Nie muszę nic robić, tylko trwać. On sam będzie działał, przemawiał i uzdrawiał.

Dziś jest dzień, w którym warto przystopować i dać sobie przestrzeń do rozmyślań (niezależnie czy czytasz to w niedzielę, czy w wyjątkowo zaganiany dzień).
Jakie są pragnienia Twojego serca ? I które z nich prowadzą Cię do świętości ?

P.S. Zastanawiam się w jaki sposób wy znajdujecie czas na rozmyślania. Chętnie dowiem się tego od was, być może będziemy dla siebie wzajemną inspiracją 🙂

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *